czwartek, 14 listopada 2013

Dream Date PJ

Powiedziało się Barbie, trzeba powiedzieć i PJ :D

We wpisie o My First Barbie 1980 napisałam, że rok 1989 to pretendent do tytułu najmniej lubianego przeze mnie roku w historii Barbie lat 80- tych. Lata 1982 i 1983 startują w innej konkurencji - mojego ulubionego roku w całej Barbiowej historii, a może i ulubionego roku XX stulecia ;) Jakoś wtedy po raz pierwszy zobaczyłam Barbie. Lalka musiała zrobić na mnie naprawdę piorunujące wrażenie, bo choć byłam wtedy bardzo mała, dokładnie wszystko zapamiętałam: blond włosy, błękitne oczy, proste rączki, charakterystyczne dla lalek Fashion Play, a nawet palczaste stópki, o których przez kolejnych kilka lat wszystkim opowiadałam i byłam bardzo zawiedziona tym, że moja pierwsza Barbie, kupiona cztery lata później, nie miała takich. Ale wracając do mojego ulubionego roku... Czego to wtedy nie wypuszczono:  Crystal Barbie, Twirly Curls Barbie, Fabulous Fur Barbie, Sweet Rose PJ, Tracy Bride, Loving You Barbie, Irish DOTW... Długo by wymieniać. No i oczywiście  Dream Date PJ :)





Sporo kolekcjonerów, zapytanych o najładniejszą lalkę lat 80-tych, wybiera właśnie Dream Date PJ. Ja nie umiałabym wybrać ulubionej lalki, a gdybym musiała, to byłaby to jednak pewnie jakaś lalka z moldem Superstar. Ostatecznie to lalka z twarzą Superstar była moją pierwszą miłością :) Tak czy siak Dream Date PJ jest przepiękna. Przy czym, gdyby wszystkie egzemplarze tej lalki (jakimś cudem) uległy zniszczeniu i nie przetrwało ani jedno zdjęcie zrobione przez kolekcjonerów (jeszcze większym cudem) , a zachowało się tylko promocyjne zdjęcie widniejące z przodu pudełka, ktoś mógłby w przyszłości zachodzić w głowę, co wszyscy widzieli w tej lalce ;p

Dream Date PJ- zdjęcie promocyjne

 Zawsze zastanawiało mnie dlaczego lalka na obwolucie jest tak zupełnie niepodobna do tej w pudełku. Nigdy nie widziałam PJ choćby przypominającej tę z promocyjnego zdjęcia.




Ucieszyłam się, że Dream Date Barbie dotarła do mnie w opłakanym stanie i mogę ją bezkarnie przestylizować. Zaraz wyjaśnię dlaczego.

Kiedy ogląda się Dream Date w pudełku jest się przekonanym, że włosy lalki związane są gumką jak włosy wielu innych lalek. Tak nie jest.


Może nie bardzo widać to na zdjęciu, ale włosy ujęte są okrągłym, plastikowym zabezpieczeniem. Po latach trzymania pozycji narzucanej przez osłonkę, trzeba by wylać na te włosy sporo wrzątku, aby przestały wyglądać na zebrane w kucyk ;)



Dodatkowym bonusem osłonki jest to, że w pudełku nie starcza miejsca na samą lalki i w efekcie często widuje się PJ  z twarzami rozpłaszczonymi na szybce (tak jak moja), albo wręcz zgniecionymi (jeżeli na pudełku leżało kilka innych pudełek).

Damy z serii Dream Date ( i innych wydań z tą serią związanych)  były pakowane  w charakterystycznej 'Dream Datowej' pozie: z lewą ręką przy twarzy, prawą opartą na biodrze. Dotyczy to Frühlingszauber Barbie, 1983, Dream Date z konwentu w Seattle w 1989, a także lalek z giftsetu Barbie&Friends. Oto i poza:



Nie jestem w stanie zniszczyć pudełkowej fryzury, która mimo mankamentów jest dla mnie świętością. Dlatego PJ może tylko zazdrościć Barbie wizyty u fryzjera i dumnie obnosić swój kultowy kucyk ;) Może kiedyś trafi do mnie jakaś wymęczona Dream Date PJ, którą będę mogła uczesać jak mi się podoba :)





6 komentarzy:

  1. Kobieto, przyprawiasz mnie co i rusz o zawał serca! Dream Date P.J. to bogini wśród wszystkich lalek z moldem Steffie! Jest tak piękna, że aż brakuje na to słów! Cudowna perełka w kolekcji, gratuluję!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ta lalka ma w sobie jakąś taką charyzmę ;)

      Usuń
  2. Rozmarzona, cudna lalka. Idealnie dobrany kolor sukni, oczu i karnacji. Wiem, że Barbie z tej serii była boska, ale kiedy zobaczyłabym je razem, to nie wahałabym się ani chwili i porwała PJ.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trudno Ci się dziwić. Różnych ładnych Barbie jest mnóstwo, PJ na lekarstwo ;) W dzieciństwie, tz przed Benetton Teresą widziałam lalkę z moldem Steffie tylko jeden raz..

      Usuń
  3. Lalka ogromnie mi się podoba- zawsze mam tylko problem z sukienką- już mi się wydawało, że wiem , jak ubrać- a jakoś zawsze inaczej wychodzi niż w tej wersji pudełkowej

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale nie ma przecież prawidłowego, jedynie słusznego sposobu zakładania tego ubranka :) Na pudełku reklamują to jako " lots of looks", a na załączonej ulotce grafik Mattela przedstawił kilka przykładowych sposobów wywijania falbaną. W pudełkach te lalki mają całą falbanę obwiązaną dookoła jednej ręki, ale już na zdjęciach z tyłu pudła, obie lalki ponosi fantazja ;)

      Usuń