Wpis powstał na fali entuzjazmu wywołanego metamorfozą Dee Dee 1986. To kolejna lalka, która postanowiła nie bać się być sobą :D
Nigdy nie lubiłam Dee Dee z 1986 roku. Uważałam, że ma najmniej atrakcyjne ubranie w całej grupie, nie podobały mi się jej włosy, a zza fosforyzujących kolczyków ledwo widziałam jej drobną, delikatną twarz. Bez Dee Dee moja grupa Rockersów wydawała mi się niekompletna, z drugiej strony zawsze było mi żal wydawać pieniędzy na lalki, która niezbyt mi się podobają i kupiłabym je tylko po to, żeby zamknąć kolekcję. Dlatego bardzo się ucieszyłam, gdy zmaltretowana Dee Dee trafiła mi się za grosze :)
W pierwszej chwili zwątpiłam we własne siły, albo raczej we własną pracowitość ;) Czupryna niezłomnie stała do góry, nawet po tym, gdy wyplątałam z niej gumkę. Była też bardzo sfilcowana. Jednak już po drugiej porcji wrzątku moher ujawnił skrywany potencjał. Okazało się, że włosy Dee Dee są dużo dłuższe niż się spodziewałam, błyszcza, a ponadto mają skłonność do pięknego skrętu. Fryzura, która stopniowo się wyłaniała absolutnie mnie oczarowała (chociaż w niczym nie przypominała uczesania, które lalka prezentuje w pudełku). Wtedy postanowiłam nie przywracać Dee Dee nielubianego przeze mnie wizerunku, nie poszukiwać na aukcjach jej pomarańczowego ubranka, neonowych kolczyków i nie czesać jej w kucyk. Zamiast tego poszukałam czegoś, w czym w moim odczuciu, jest jej weselej i bardziej do twarzy. I znalazłam. Wśród dodatkowych ubrań starszego pokolenia Rockersów z 1985 roku:
![]() |
| 1985 Barbie and the Rockers Fashion #2791 |
Sprawy techniczne: włosy leżały w zmiękczaczu w sumie ok 24 godzin, były pięciokrotnie przelane wrzątkiem i tyle samo razy rozczesane, stylizowane metodą bezwałkową, którą opisałam w drugiej części tutoriala : http://venusinbox.blogspot.com/2014/01/tutorial-czesc-ii-restauracja-lalkowych.html



